Czynna ochrona płazów w 2010r.
Zima tego roku na Roztoczu była długa,
obfita i dość sroga i wycofywała się bardzo powoli. Zapewne na ten stan rzeczy,
oprócz panujących warunków meteorologicznych, rzutowało środowisko. W obszarach
leśnych Roztoczańskiego Parku Narodowego zalegała jeszcze znaczna ilość białej okrywy,
kiedy w tym czasie w innych regionach Lubelszczyzny po śniegu już dawno nie
było śladu. Pomimo dodatnich temperatur powietrza w ekosystemach leśnych nadal czuć
było chłód.
 |
 |
| Okrywa śnieżna zalegająca wiosną w ekosystemach Roztoczańskiego Parku Narodowego |
Jednak nawet te pozornie nienajlepsze
warunki, powodowały, że niektóre zwierzęta coraz bardziej się uaktywniały. Las powoli
rozbrzmiewał bzyczeniem owadów, a zwłaszcza głosami wiosennych śpiewaków. Z
odległych regionów stopniowo przybywali coraz to nowi goście. Ale w dalszym
ciągu nie było widać płazów, prawdziwych zwiastunów wiosny. Powody były znane.
W wielu miejscach zalegał jeszcze śnieg, a ziemia pod śniegiem była nadal
zmrożona. Uniemożliwiało to rozpoczęcie dorocznej, rozrodczej migracji zwierząt.
Wreszcie, po kilku cieplejszych dniach na początku trzeciej dekady marca, na
dnie lasu dało się zauważyć ruch. Przebywające dotychczas w zimowym uśpieniu
płazy, zaczęły opuszczać swoje miejsca hibernacji. W cieple słonecznego dnia
pojedyncze osobniki żab trawnych – pierwszych migrantów, dokonały otwarcia
niezwykłego zjawiska. Zaczęły opuszczać swoje miejsca zimowania i zmierzać w kierunku zbiorników wodnych w celu
odbycia godów.
 |
 |
| Żaby trawne na początku wiosny w trakcie migracji godowych |
Gnane instynktem zachowania
gatunku nie zważały zupełnie na zalegające śniegi. Niestety ale zima ustępowała
powoli miejsca wiośnie. W ciągu dnia temperatury były dodatnie, ale wieczorami
temperatura spadała nawet kilkanaście stopni poniżej zera. Jednak płazy uparcie
zmierzały w kierunku miejsc rozrodczych. Ale tutaj także czekała je niemała
niespodzianka.
 |
 |
 |
| Zbiorniki wodne na terenie Roztoczańskiego Parku Narodowego wczesną wiosną pokryte śniegiem i lodem |
Zbiorniki w dalszym ciągu
pozostawały we władaniu zimy, przykryte grubą warstwą lodu, która w okresie
zimy sięgała co najmniej 30 cm.
Zalegający jeszcze lód powodował, że próby wskoczenia płazów do zbiornika i
próby pływania – ślizgania po jego powierzchni wyglądały komicznie.
 |
 |
 |
| Żaby trawne na zbiorniku wodnym pokrytym lodem |
Ale całe szczęście wiosenne
promienie słońca szybko roztapiały lody przy brzegach zbiorników. Pozwalało to
na wejście płazów do wody. Jednak gdy słońce zniknęło za horyzontem, a
temperatura spadła poniżej zera, te próby dotarcia do wody mogły dla niektórych
podróżników zakończyć się bardzo niepomyślnie. Z czasem, w początkach kwietnia,
zbiorniki rozmarzły zupełnie, a migracja płazów rozpoczęła się na dobre.
 |
 |
 |
| ropucha szara |
żaby trawne |
grzebiuszki ziemne |
 |

|
 |
| żaba moczarowa |
traszka grzebieniasta |
żaba jeziorkowa |
Zaczęły pojawiać się żaby moczarowe
oraz traszki zwyczajne i grzebieniaste, ropuchy szare, grzebiuszki i kumaki
nizinne, a następnie żaby z grupy „zielonych”. Wiosenna migracja była w pełni. W
ekosystemach leśnych, poza wszelkimi elementami urbanistycznymi, migracja płazów
podlegała tylko prawom natury. Niestety, ale teren Roztoczańskiego Parku
Narodowego poprzecinany jest drogami. Co roku płazy wkraczając na te drogi giną
pod kołami przejeżdżających pojazdów. W miejscach o największym natężeniu
godowych migracji płazów, zwłaszcza w pobliżu zbiorników wodnych, rozstawiane
są specjalne bariery z systemem pojemników zakopanych u ich podnóża. Zapory
uniemożliwiają wkraczanie płazów w pas jezdni. Zatrzymane w ten sposób
zwierzęta wpadają do pojemników, z których są wybierane i przenoszone do
zbiorników.
 |
 |
| Przenośne bariery ochronne rozstawione wiosną 2010r. wzdłuż dróg na terenie RPN |
Mając na względzie panujące
warunki pogodowe determinujące aktywność zwierząt w bieżącym roku niezwłocznie
przystąpiono do zabiegów czynnej ochrony płazów. W tym celu w trzech miejscach
na terenie Parku w okresie do 24 marca rozstawiono bariery ochronne o łącznej
długości 2723 m.
Zatrzymane w ten sposób płazy dwukrotnie w ciągu dnia były wybierane, liczone i
oznaczane, a następnie przenoszone na drugą stronę jezdni. Akcja trwała do 28
kwietnia. W tym czasie zatrzymano i przeniesiono łącznie ok. 5 tysięcy
osobników. Pozostałe bariery o długości 200 m rozstawiono pomiędzy zbiornikiem a drogą,
po wejściu płazów do zbiornika. Bariery te zapobiegają wychodzeniu płazów ze
zbiornika na pobliską jezdnię.
Opracował: Mirosław Tchórzewski
Powrót
|